DZIESIĘĆ POWODÓW WDZIĘCZNOŚCI ZA WIOSNĘ

Za każdym razem, gdy dziękuję Panu Bogu za dar stworzenia, dziękuję Mu także za piękno stworzeń. Szczególnie wdzięczny jestem Panu Bogu za pory roku. Wśród nich najbardziej za wiosnę.

W tym roku starałem się znaleźć dziesięć powodów dla których jestem wdzięczny Panu Bogu za dar wiosny.

Pierwszy kwiat w bukiecie wdzięczności związany jest ze św. Ignacym, którego duchowość jest mi bliska. W Fundamencie Ćwiczeń Duchownych przypomina on każdemu, że stworzenie to nie tylko akt stwórczy, ale także, a może przede wszystkim, to relacja, i to nie byle jaka. Bóg jest Miłością (a nie tylko kocha), jest więc stworzenie aktem miłości. Jest podobne do bukietu kwitów od ukochanej osoby. Niesie w sobie  najszlachetniejszą intencję serca. Wiosna jest …wyznaniem miłości.

Wiosna, to życie, nowe życie albo życie odnowione. Niby to samo a jednak nie takie samo. Lubię wiosną szukać śladów tego życia. Znajdując je znajduje Boga, bo czyż życie to nie Bóg.

Wiosna, to przede wszystkim dłuższy dzień. To więcej światła słonecznego, czyli mniej ciemności. Bóg wychodzi wiosną naprzeciw naszym strapieniom, depresjom, obawom.

Wiosna, to więcej ciepła. Bez światła i ciepła nie ma życia. Bez ciepła (miłości) jest co najwyżej stan hibernacji ale to nie jest życie. W hibernacji chodzi tylko o przeżycie. A Bóg nas stworzył do życia w pełni, w radości, a nie tylko do przetrwania. Wiosna nam o tym przypomina.

Wiosna, to niekończąca się rewia kolorów, zapachów i dźwięków, które przenikając się, objawiając nieskończoną ilość odcieni i odczuć. Bóg jest Bogiem obfitości i różnorodności w jedności.

Wiosna przypomina mi ogród rajski. Za każdym razem próbuję zobaczyć w wyobraźni, jak mógł wyglądać i wyczuć, jak będzie wyglądał, gdy Zmartwychwstały przyjdzie jeszcze raz i zabierze nas, abyśmy ujrzeli to co nam przygotował.

Wiosna, to czas zasiewów, zakorzeniania się i wzrostu. Pan Jezus z wielkim upodobaniem mówił o tych trzech wiosennych etapach.

Wiosna, to Wielkanoc. Big Bang nowego życia. To radosne Alleluja przypominające, że chociaż życie niejednokrotnie prowadzi „przez ciemną dolinę”, to się w niej nie kończy.

Wiosna, to czas chrztów i pierwszych komunii, ślubów małżeńskich i kapłańskich święceń, czyli tego co daje życie, karmi je i mu służy.

Wiosna, to czas dla przyjaciół. To spotkania i wspólne wyjazdy pozwalające dostrzec nie tylko piękno natury, ale nade wszystko piękno osoby, tej przez duże „O” i tej przez zwyczajne „o”.

Moi przyjaciele, a dokładniej zdjęcia* z ich wiosennej wyprawy, natchnęły mnie do napisania tego tekstu. Czytając go, zdałem sobie sprawę, jak ważne jest uświadomienie sobie i nazwanie osobistych powodów do wdzięczności. Każdy musi je odnaleźć. Niewdzięczność nie jest tylko nic nie znaczącą ułomnością. Ja dziękuję za wiosnę, która trwa, i która znowu mnie zaskoczyła.

                                                                                              Rzym, 5 VI 2020, Henryk Droździel SJ

Na zdjęciu: Członkowie  WŻCh Białystok cieszący się wiosną, wspólnotą przyjaciół i pięknymi widokami. Osoby na zdjęciu i autorzy zdjęć znane Redakcji. Opublikowane za ich łaskawym pozwoleniem.