Rekolekcje dla seniorów w Falenicy

Pewnie nie wszyscy słyszeli o Rekolekcjach dla seniorów? Jeśli ktoś chciałby pogłębić osobistą relację z Jezusem a przy okazji odpocząć, zwalniając tempo życia, to są rekolekcje dla niego. Znany naszej białostockiej Wspólnocie, ojciec Grzegorz Ginter postanowił zaprosić do Falenicy osoby starsze na takie właśnie rekolekcje.

W pewnym wieku, typowe rekolekcje ignacjańskie mogą być zbyt ciężkie. Zwłaszcza dla osób, które nie miały wcześniej doświadczenia tego rodzaju rekolekcji. Rekolekcje dla seniorów są o połowę krótsze – majowe trwają 4 dni a listopadowe 3 dni. Z rekolekcji ignacjańskich jest tu codzienna Eucharystia i modlitwa medytacyjna, a także konferencje i wprowadzenia do medytacji.

Oprócz wspomnianego ojca Grzegorza, prowadzącą konferencje była w tym roku siostra Urszulanka, która z kobiecym wdziękiem dzieliła się z nami swoimi przemyśleniami i doświadczeniami duchowymi.

Tematy konferencji mogą zainteresować wszystkich gdyż są różnorodne. W tym roku były to: Pan Bóg i nasze relacje z Nim, Obraz Pana Boga, O pokorze, O lęku, Świat naszych uczuć, Pojednanie i przebaczenie.

Wszystko odbywa się w wolności, ale kto przyjedzie na rekolekcje to przecież chce się spotykać z Panem Jezusem i słuchać Go mówiącego do serca podczas medytacji. Są tylko 2 medytacje dziennie, czyli o połowę mniej niż na rekolekcjach ignacjańskich. Za to jest też czas na adorację Pana Jezusa 2 razy dziennie. Jest to czas odpoczynku przed Panem w ciszy Falenickiej kaplicy. Jest też możliwość (nie obowiązek) rozmowy z księdzem - ewentualnie spowiedzi.

Dla zachęty do czynnego wypoczynku jest możliwość wypożyczenia kijków, aby pomaszerować po okolicznym lesie. Inną formą rozrywki są codzienne seanse filmowe, które ojciec Grzegorz organizuje po godz. 20-ej. Można się na nich pośmiać lub popłakać.

A poza walorami duchowymi, Jezuici w Falenicy mają dobrą wodę w kranach. Smakuje świetnie, nawet pita bez dodatków, ale najbardziej smakuje w kawie robionej w dobrym ekspresie.

W tym roku, za moją zachętą, pojechały do Falenicy 4 koleżanki z Arki, w tym pisząca te słowa. Byłam tam już po raz drugi i bardzo mi przypadł do gustu ten rodzaj rekolekcji. Dodatkowym plusem jest niezbyt męcząca droga z Białegostoku do Falenicy.

W odróżnieniu od rekolekcji ignacjańskich, seniorzy nie mają milczenia podczas posiłków i rekreacji, a więc można zawrzeć nowe znajomości międzymiastowe. Najliczniej była reprezentowana Warszawa a tuż za nią Białystok. Ponadto przyjechało po 2 osoby z Suchowoli i Płocka. W piętnastoosobowej grupie znalazło się 2 odważnych panów.

Gorąco zachęcam do wyboru tego rodzaju odpoczynku.

Autor: Janina Kendra - czerwiec 2017r