Letnie Dni Skupienia

Jest już naszym zwyczajem, że rok duszpasterski kończymy skupieniem. Tym razem odbyło się ono w dniach 24 – 25 czerwca 2017r. w Domu Jezuitów.

Pierwszy dzień (sobota, podwójne Święto: Niepokalanego Serca NMP i Narodziny św. Jana Chrzciciela) miał trzy etapy. 

Rozpoczęliśmy sprawozdaniami złożonymi przez koordynatorów wspólnot ,, Arka’’, ,,Kefas’’, ,,Św. Ignacy” oraz animatora/koordynatora prewspólnoty. Prezentacja obejmowała ważniejsze treści i wydarzenia z życia wspólnot od września 2016 - do czerwca 2017 r. (ilość spotkań, tematy, zaangażowanie, apostolat, rekolekcje, etc.) . Wszystkie te dane na bieżąco są dostępne na naszej stronie internetowej (<www.wzchbiałystok.pl>) w folderze „Kalendarz”.

Swoje sprawozdania przedstawili także Koordynator WL, Jola Żero-Grochowska i Asystent WL, o. Henryk Droździel SJ. Ukazały one obraz dynamicznej wspólnoty (Jola), która jest żywym organizmem, żywą świątynią tworzoną przez żywe kamienie (o. Henryk). Sprawozdanie Asystenta zamieszczone jest poniżej.

Druga cześć spotkania rozpoczęła się od wprowadzenia do medytacji opartego na fragmentach Listu do Efezjan (1,3-23 ) i Listu do Rzymian (16, 25-27). O. Henryk zakończył je trzema pytaniami:, Jakie dobro w minionym roku stało się moim udziałem dzięki Wspólnocie? Jaki wkład wniosłem do Wspólnoty WŻCh w tym czasie? Co mogę więcej zrobić dla Wspólnoty?

Bardzo ważnym wydarzeniem dla nas wszystkich było złożenie Przymierza czasowego przez Zosię Korus z grupy ,,Arka’, oraz dziękczynienie za dar wspólnoty WŻCh  (Wspólnoty Żywych Charyzmatów :-), w którym wybrzmiały owoce dzisiejszej medytacji.

Dzień zakończyliśmy agapą, z tego co kto przyniósł (a było tego, oj było….). I dobrze. Agapa jest przecież starożytnym, czcigodnym i wartym podtrzymania elementem spotkania eucharystycznego.

Niedzielę – Dzień Pański - drugi dzień skupienia rozpoczęliśmy o godz. 11.00 od obejrzenia prezentacji życia wspólnoty opracowanej (w PowerPoincie) przez Irenkę Rybińską („Arka”). Wspomnienia, zdjęcia, dołączone komentarze przywołały radość i wywoływały uśmiech. Uświadomiliśmy sobie także, że już jesteśmy o rok starsi i … bardziej dojrzali, (Co daj Boże!).

Obiad (tradycyjne pierożki z mięsem, sałatkami etc.) wzmocnił nasze siły na tyle, że pomimo niskiego ciśnienia i dynamicznej pogody za oknem przystąpiliśmy do uściślenia (kolejnego) naszych Jubileuszowych planów. Ustaliliśmy szczegóły programu dnia otwarcia Jubileuszu 35-lecia Białostockiej WŻCh i podzieliliśmy odpowiedzialności. Nawet bez smakowitej kawy, herbaty i ciast (sic! w liczbie mnogiej) spotkanie przebiegło w przemiłej atmosferze. Zakończyliśmy tą część spotkania życzeniami imieninowymi solenizantkom z ostatniego czasu Joli, Danusi i Małgosi.

Ostatnia „robocza” cześć spotkania zanurzyła nas na nowo w „poważne” tematy. Wysłuchaliśmy konferencji o. Henryka omawiającej cechy charakterystyczne pierwotnej wspólnoty (Dz 2, 42-47). Ukazała nam ona ich ponadczasową wartość przez odniesienie do sytuacji w jakiej przychodzi żyć i działać naszym wspólnotom. Jak apostołowie pochylaliśmy się nad Pismem Św. by je zrozumieć, zinterpretować i odnieść do siebie.

Konferencja wyciszyła nas i wprowadziła w Eucharystię. W homilii o Henryk mówił o lękach i sposobie konfrontacji z nimi. Jest czymś bardzo pocieszającym usłyszeć, że na kartach Pisma św. Pan Bóg mówi 365 razy „Nie lękaj się!”. Jakby każdego dnia chciał nam przypomnieć „Jestem z wami aż do skończenia świata! – Nie lękajcie się!”   

Na zakończenie spotkania, przy akompaniamencie obficie padającego ciepłego letniego deszczu, dzieliliśmy się doświadczeniami ostatnich dwóch dni, przeżyciami, poruszeniami, tym jak Pan do nas przemawiał, radością bycia we Wspólnocie.

Z wypowiedzi wynika, że doświadczyliśmy wiele radości, pokoju i zostaliśmy umocnieni. Uświadomiliśmy sobie (po raz kolejny, ale głębiej) jak wiele zawdzięczamy obecności wspólnoty w naszym życiu. Od innych zaś mogliśmy usłyszeć jak wiele wnosimy swoją obecnością. Doświadczyliśmy, że istniejemy nie obok siebie, lecz jesteśmy częścią jednego organizmu - Kościoła, którego Głową jest Jezus Chrystus.

Zakończyliśmy tradycyjnie (bo jesteśmy przywiązani bardzo do tradycji przez duże „T” i tej przez małe „t”) agapą z tego co zostało (a zostało, oj zostało…). Kto musiał - opuścił gościnny Dom Jezuitów, a komu się nie spieszyło mógł jeszcze zostać i nie tylko po to, aby pomóc sprzątnąć dom po spotkaniu.

Od jutra, przez cały czas wakacji nie będzie spotkań w grupach. Będzie jedno wspólne spotkanie dla chętnych w DJ, w każdy poniedziałek o 17.00.

 

WŻCH35Białystok

28.6.2017

 

Sprawozdanie Asystenta WL „Garść spostrzeżeń” 

o. Henryk Droździel SJ

Dzisiejsze spotkanie jest dobrze przygotowane. Grupy dokonały przeglądu/podsumowania przebytej drogi. Była tam mowa nie tylko o osiągnięciach, ale i pragnieniach a indywidualnie pewnie także o tym, co można było zrobić lepiej. Istnieje potrzeba podsumowań przebytej drogi, ale zawsze trzeba patrzeć do przodu na Pana, słuchać Jego głosu i dać się posłać.

Pragnienie, aby bardziej służyć, które wybrzmiało w przygotowaniach Roku Jubileuszowego niewątpliwie jest obecne w nas wszystkich.

Nigdy dość dziękowania za wspólnotę (Wspólnotę Żywych Charyzmatów). Skupienie to dobry czas do tego. Sądzę, że jest to dobra okazja by podkreślić wagę obecności wspólnoty w naszym życiu. Wspólnota jest żywym organizmem - złożonym z żywych osób.

Jak każdy organizm potrzebuje zadbać o swą stronę fizyczną: odżywianie, odpoczynek, pracę i stronę duchową: modlitwa, liturgia, służba.

Cztery grypy podstawowe są świadome tych potrzeb i jak widać z relacji troszczyły się o zrównoważony rozwój.

Dziękuję koordynatorom i animatorom za zaangażowanie i współpracę pomiędzy sobą. Posługi we wspólnotach nie są posługami rządzenia, ale służby i współpracy. Nie są sposobem zrzucenia odpowiedzialności z siebie na odpowiedzialnych, ale odpowiedzialnego współtworzenia. Świadomość tego jest obecna i rośnie i to jest bardzo dobre.

Współpraca odpowiedzialnych za grupy pomiędzy sobą i z koordynatorem Wspólnoty Lokalnej jest bardzo dobra. Widać dużą wolność, samodzielność i kreatywność grup, jak też i odpowiedzialnych. Dzięki tej postawie ujawnia się moc wspólnoty, jej żywotność, a Żywe Kamienie które ją tworzą, szlachetnieją. Jest to jednocześnie okazja do otwarcia się na znaki Ducha.

Dziękuję Joli za bezinteresowną i hojną służbę dla wspólnoty. Sądzę, że trzeba by to wyraźnie wybrzmiało. Trudno wyliczyć ile czasu poświęca na przygotowania spotkań odpowiedzialnych – zapewniam Was, że jest tego czasu bardzo dużo. Jest to możliwe na pewno także dzięki wsparciu męża i jej bliskich. Im też należy się nasza serdeczna wdzięczność. Dziękuję Joli za jej przystępność i dostępność, za inspirowanie nas do poszukiwania wezwań od Ducha Świętego i odwagę w prezentowaniu i podejmowaniu wyzwań.

Dzięki jej staraniom mamy plany duszpasterskie, plany pracy obejmujące niejednokrotnie rok do przodu. Każdy wie, że nie chodzi tu tylko o ich spisanie, ale o przygotowanie a potem adaptację planów do zmieniających się warunków. Kalendarz pracy i współpracy pracy, tak sądzę, jest modelowy dla WŻCH w Polsce. Nasza strona jest jedną z najciekawszych, jeśli nie najciekawszą w WZCH w Polsce. Znowu dzięki poświęceniu Joli.

Jola jest też generatorem wielu pomysłów. Czasem wydają się wykraczając poza nasze możliwości. Potrafi jednak przedstawić sposób ich realizacji (jak w przypadku Magis 2016), włączyć się w realizację oraz doprowadzić je do końca.

Dziękuję jej także za prowadzenie prewspólnoty i spotkania z odpowiedzialnymi grup podstawowych.

Dziękuję wszystkim za to, że mogę wam towarzyszyć w waszej drodze wiary.

Sądzę, że rozeznawanie kierunków dalszej pracy (z roku na rok) w gronie odpowiedzialnych i wspólnoty idzie bardzo dobrze. Należy podkreślić wagę spotkań, na które zapraszamy naszych najbliższych. Wytrwanie na tej drodze na pewno przyniesie owoce. 

Od strony duchowej jesteśmy dobrze zadbani. Sądzę, że spotkania i ich treść pozwalają każdemu znaleźć coś, co odżywia jego ducha: medytacja, Msza św., pielgrzymki, dni skupienia, rekolekcje, warsztaty, wspólny odpoczynek.

Uderza obfitość zaangażowań, jeśli uwzględni się niewielką ilość członków WŻCH w Białymstoku.

Projekt Magis 2016 był wielkim przedsięwzięciem tak od strony organizacyjnej, materialnej oraz duchowej. Pokazał nasze zdolności organizacyjne, umiejętności i możliwości oraz gotowość do zaangażowania się i współpracy.

Owocem zaangażowania w Magis 2016 oraz w rekolekcje w życiu codziennym jest niewątpliwie większe zintegrowanie wspólnoty. Podobnie jak inne inicjatywy już wspomniane w sprawozdaniach.

Mamy dobre relacje z duchowieństwem w archidiecezji. Tak z księżmi diecezjalnymi jak i biskupami. Z innymi wspólnotami w diecezji, może poza Odnową nie mamy głębszych kontaktów. Nie mamy zbyt wielu okazji do współpracy. Poruszamy się na różnych płaszczyznach. Kontakty są raczej na poziomie osobistym pomiędzy poszczególnymi osobami, jeśli nie liczyć rekolekcji w życiu, w których brali udział członkowie różnych grup.

Finanse są w bardzo dobrym stanie.

Dziękuję za troskę o domu i obejście Domu jezuitów oraz o jego mieszkańca.

o. Henryk Droździel SJ

Asystent WL Białystok