ŚWIĘTY JÓZEF W ŚWIETLE PEWNEJ IKONY

„Chciałbym poświecić niniejszy artykuł św. Józefowi poprzez „egzegezę” pewnej ikony Świętej Rodziny. Wybrałem Świetą Rodzinę, ponieważ tajemnica św. Józefa nie istnieje bez tajemnicy Maryi i Jezusa. Nie wyobrażam sobie szopki, w której jest tylko Jezus i Maryja, a nie ma Józefa. Ikona o której wspomniałem trafiła w moje ręce przypadkiem, gdy szukałem ilustracji do konferencji na temat św. Józefa, którą głosiłem w Londynie. Od tej pory nigdy się już z nią nie rozstałem.

Ikona ta różni się zdecydowanie od znanych mi wcześniej przedstawień. Tekst w języku włoskim znajdujący się na marginesie papierowej kopii informuje, że powstała w XVI wieku i przedstawia Świetą Rodzinę. Nie chce się tu rozwodzić nad prawdziwością tego podpisu (może będzie jeszcze kiedyś ku temu okazja). Odkryłem bowiem, że istnieją inne wersje tej ikony. Wszystkie powstały w ubiegłym wieku (sic!). Pierwszą wykonała siostra Maria-Paula, zakonnica benedyktyńskiego klasztoru na Górze Oliwnej w Jeruzalem dla Ruchu Equipes Notre- Dame. Ikona ta poprzez polską gałąź Ruchu trafiła do naszej Ojczyzny. Druga została wykonana w 1987 r. dla Księży Misjonarzy św. Rodziny przez malarza z Krakowa, Mariusza Lipińskiego i znajduje się w kaplicy Zgromadzenia w Mainz.

Nazwałem „moją” ikonę idąc za zdaniem jednego z moich współbraci Ikoną Komunii i Tkliwości. Tytuł podoba mi się. Wiem, że to nie jest zbyt zgodne z zasadami ikonopisania. Ikona ma swoje imię. Nie można go dowolnie zmieniać.

Jest w tym przedstawieniu Świetej Rodziny coś niezwykłego. Oto ramię św. Józefa obejmuje Maryję czułym gestem, a jego dłoń spoczywa na Jej ramieniu. Pismo Święte nic o tym nie mówi, a ikonopis nie może przedstawiać czegoś, o czym nie mówi Pismo Święte. Dlatego takie przedstawienie u niektórych osób może budzić zdziwienie lub nawet oburzenie. Zostawmy jednak ten spór na boku. Wiemy, że Pismo Święte nie mówi o wszystkich wydarzeniach, które miały miejsce w życiu Zbawiciela i świętych małżonków Maryi i Józefa. Weźmy choćby spotkanie Maryi ze Zmartwychwstałym Jezusem. Chyba nikt nie wątpi, że ono miało miejsce. Pismo święte nic o tym nie mówi zakładając, i słusznie, że co do tego nikt nie będzie miał wątpliwości.”

Powyższe rozważanie jest fragmentem obszerniejszego artykułu autorstwa naszego Asystenta o. Henryka Droździela SJ. Artykuł można znaleźć w tegorocznym, marcowym wydaniu miesięcznika „Drogi Miłosierdzia”.

WŻCH35Białystok, 13 III 2017